• PGE S.A.
  • RPR Rozworscy
  • MN Sport
  • EC Transfery

Heroiczny pościg Błękitu! (foto)

Dramaturgia, emocje, zwroty akcji i grad goli... tak w skrócie wyglądało spotkanie 3.kolejki pomiędzy Błękitem Pniewo a Mechanikiem Warnice, które w niewiarygodnych okolicznościach zakończyło się zwycięstwem naszej drużyny 4:3! Nasi zawodnicy mimo gry od 52.minuty w osłabieniu zdołali pokonać beniaminka z Warnic i utrzymać pozycję lidera rozgrywek. Bramki dla Błękitu strzelali Janiak, Piwowarski i dwie Malik.
Drużyna z Warnic była najmocniejszym przeciwnikiem spośród dotychczasowych ligowych rywali Błękitu. Miejsce w tabeli jakie zajmują (ostatnie!) nie oddaje ich potencjału. Jednak sobotni mecz ukazuje całą prawdę o tej lidze. Tu każdy z każdym jest w stanie wygrać, bez względu na zajmowaną pozycję w klasyfikacji.

Pojedynek dwóch beniaminków rozpoczął się po naszej myśli. To Błękit posiadał przewagę i stwarzał groźne sytuacje. Goście odgryzali się sporadycznymi kontrami, które dzięki naszym defensorom kończyły się zwykle przed polem karnym. Niestety w 17.minucie napastnik przyjezdnych znalazł się w szesnastce i w starciu z Kamilem Kłosem wykonał „ewolucję”, która nie uszła uwadze arbitra. Chwilę potem zawodnik gości pewnie wykonuje rzut karny i Mechanik prowadzi w Pniewie… 0:1! Radość rywali nie trwała długo, gdyż dwie minuty później po rzucie rożnym piłka „znalazła” w polu bramkowym Marcina Janiaka i nasz młody debiutant strzałem po ziemi doprowadza do remisu… 1:1! Nasi zawodnicy poszli za ciosem… po kolejnych dwóch minutach rzut wolny ładnym strzałem na bramkę zamienia Adrian Piwowarski… 2:1! Dalsze minuty pierwszej odsłony były raczej wyrównane, a obie ekipy nie potrafiły zmienić wyniku. Prawdziwe emocje przyszły po przerwie…

Lepiej drugą połówkę rozpoczęli goście. Już w pierwszych minutach nieco „przycisnęli” naszą drużynę i z ogromną ambicją starali się o wyrównanie. W 49 minucie rozpoczęły się fatalne w skutkach dla Błękitu wydarzenia. Najpierw, po interwencji Janiaka dostajemy, kolejną już w tym meczu, sporną jedenastkę… 2:2! Trzy minuty później sędzia wyrzuca z boiska Pawła Lewandowskiego za sytuację… której nie widział, a którą zrelacjonował mu sędzia asystent. Nasz zawodnik otrzymał czerwoną kartkę za celowe uderzenie przeciwnika łokciem w brzuch. Nadmienić należy tylko, że cierpiący rywal trzymał się za twarz. Niemniej jednak decyzja zapadła i nasz zespół od 52.minuty grał w dziesiątkę. Tragedia nadeszła dopiero w 55.minucie… Mechanik uskrzydlony ciągiem negatywnych dla Błękitu wydarzeń zadał cios, który wydawał się rozstrzygać losy tego meczu… 2:3! Niestety, zaledwie po dziesięciu minutach drugiej odsłony straciliśmy zawodnika i przegrywaliśmy… byliśmy w tarapatach. Jednak w ostatnich trzydziestu minutach meczu miały miejsce okoliczności, których nie przewidziałby nawet największy optymista. W 63.minucie, jeszcze przed wykonaniem rzutu wolnego przez Hołownię, następują dwie zmiany w Błękicie, a na boisku pojawiają się Patryk Grudniewski i Grzegorz Malik… i już kilkanaście sekund po wejściu pierwszy kontakt z piłką „Malina” zamienia na bramkę!!! ...3:3!

fot. Grzegorz Malik doprowadza do wyrównania ...3:3!



W sytuacji jaką obserwowaliśmy na boisku remis bralibyśmy w ciemno ale gra na „utrzymanie” rezultatu przez prawie pół godziny mogła się skończyć źle. Nasz zespół wzniósł się na wyżyny swoich możliwości i mimo osłabienia zawodnicy Błękitu grali, z dobrze dysponowanym rywalem, jak równy z równym. Z wiadomych powodów nasze akcje ograniczały się do kontrataków ale w tym elemencie radzimy sobie również nieźle, zwłaszcza... gdy na „szpicy” jest Malik. W 90.minucie spotkania nasi zawodnicy przeprowadzili „akcję meczu”. Łukasz Żelech, który pojawił się na boisku w 71.minucie, wypuścił w tempo Malika. Ten, wykorzystując świeżość i swoją szybkość wyprzedził obrońcę Mechanika i uderzył futbolówkę po ziemi, tuż obok interweniującego bramkarza. Piłka odbija się jeszcze od słupka, przekracza linię bramkową, po czym… wypada z bramki! Na miejscu jest jednak asystent sędziego głównego i zdecydowanie sygnalizuje… 4:3!!! Euforia ogarnęła zawodników, kibiców, trenerów… Błękit dokonał rzeczy niemożliwej! Po kilku doliczonych minutach arbiter zakończył to emocjonujące spotkanie!

fot. Grzegorz Malik tonie w objęciach kolegów po bramce na 4:3!



Piłka nożna bywa okrutna ale to, że ambicja i walka do końca procentuje przekonali się w tym meczu nasi zawodnicy. Beniaminek z Warnic postawił trudne warunki, a dodatkowo dostaliśmy ciosy w postaci rzutów karnych, przez co zawodnicy defensywy grali z obciążeniem psychicznym. Okoliczności i losy meczu, wydawałoby się niemożliwe do odwrócenia. Jeśli ktoś myślał, że w Bierzwniku wyczerpaliśmy limit thrillerów na rundę… pomylił się. Następne spotkanie Błękit rozegra w Karsku z tamtejszym Piastem. Drużyna z Karska jest kolejnym beniaminkiem na drodze naszej drużyny. Czy czeka nas kolejny horror? Odpowiedź poznamy w najbliższą sobotę
 

« Zobacz galerię »

« Powrót

Klasa Okręgowa - Szczecin Płd. 2013/2014

Pniewo - Sobota 24.08.2013

Błękit Pniewo

4 : 3

Mechanik Warnice

Błękit Pniewo(2 : 1) Mechanik Warnice

19' - Janiak
21' - Piwowarski
63', 90' - Malik

17' (k), 49' (k) - Oziembło
55' - Domowicz

Żółte kartki
51' Plis
Czerwone kartki
52' Lewandowski
Skład Błękit Pniewo
Maciocha - Pietraszewski, Janiak, Kłos (73' Kołucki), Maszczyk, Baszak, Lewandowski, Plis (63' Grudniewski), Hołownia, Piwowarski (71' Żelech), Łągiewczyk (63' Malik) ...pozostali w rezerwie: Dul, Węgrzyn, Jasiak

« Powrót