• PGE S.A.
  • RPR Rozworscy
  • MN Sport
  • EC Transfery

Klątwa zdjęta

Błękit, po dobrej i skutecznej grze, pokonał na wyjeździe w hicie 7.kolejki drużynę Wichra Reptowo 2:0. Oba trafienia, na wagę ważnych trzech punktów, zanotował Paweł Plis.

Klątwa nie istnieje...
Mimo, iż statystyki nie grają to na pewno nasi zawodnicy mieli gdzieś z tyłu głowy wcześniejsze niekorzystne wyniki w meczach z Wichrem. Stąd też prawdopodobnie dodatkowa motywacja w tym meczu u naszych piłkarzy. Nie było lepszej sposobności na odczarowanie bramki rywali, jak w spotkaniu na ich własnym obiekcie. Paweł Plis, pokonując dwukrotnie z bliskiej odległości golkipera z Reptowa udowodnił, że klątwa nie istnieje.

Gol do szatni...
Przed meczem wiadomo było, że od wyniku może wiele zależeć w kontekście późniejszego rozliczenia końcowego. Nasza drużyna przyjechała więc do Reptowa po minimum jeden punkt. Jednakże z upływem czasu gry Błękit osiągnął przewagę… przewagę na tyle wyraźną, że remis byłby niesprawiedliwym rezultatem. Aby jednak myśleć o zwycięstwie trzeba strzelać bramki… a tych jak na lekarstwo. W kilku dogodnych sytuacjach w pierwszej połowie naszym zawodnikom zabrakło szczęścia, czasem precyzji wykończenia. W 45.minucie los się w końcu uśmiechnął do Błękitu. Ostatni rzut rożny w tej części spotkania przyniósł prowadzenie. Konkretnie po dośrodkowaniu Hołowni, piłkę trąconą jeszcze głową przez Piwowarskiego, ostatecznie w ekwilibrystyczny sposób do bramki rywali skierował Paweł Plis…1:0! Gol do szatni jest zawsze ciężkim ciosem ale trzeba przyznać, że nasi zawodnicy zasłużyli swoją grą na prowadzenie w tym meczu.

fot. Paweł Plis strzelający pierwszą bramkę...

Poprawka „Pliska”...
Po zmianie stron, przez kilka minut, nieco lepiej prezentował się Wicher. Niewiele też zabrakło, aby miejscowi szybko doprowadzili do wyrównania. Na szczęście napastnik Wichru przestrzelił głową w znakomitej sytuacji. Gdy jednak pogoń gospodarzy za wynikiem straciła na sile, nasza drużyna odzyskała kontrolę w tym meczu. Blok defensywny działał już do końca meczu bez zarzutu. Spokój w tyłach napędzał z kolei resztę zawodników ofensywnych do śmielszych ataków na bramkę przeciwników. Właśnie po jednej z takich akcji w 80.minucie, Adrian Piwowarski wparował w pole karne, po czym został ewidentnie sfaulowany. Gwizdek arbitra jednak milczał, więc bezpańską piłkę na wszelki wypadek, technicznym uderzeniem, skierował do bramki Paweł Plis. Dopiero wówczas usłyszeliśmy gwizdek sędziego…2:0! Tym trafieniem „Plisek”, jak się później okazało, ustalił wynik końcowy meczu.

fot. ...Paweł Plis tuż po wykończeniu akcji Adriana Piwowarskiego - trafienie nr 2

Błękit wygrał trudny mecz ale trzeba otwarcie powiedzieć, że nasi zawodnicy zapracowali na ten wynik. Na wyróżnienie zasługuje cały zespół, a występ naszych zawodników w niczym nie przypominał meczu sprzed tygodnia. Wnioski ze spotkania z Grotem zostały zatem właściwie wyciągnięte.
Spotkanie z Wichrem to już jednak powoli historia. Kolejny rywal z jakim będziemy się mierzyć, czyli Fagus Kołbacz, nie będzie wcale łatwiejszy. Przeciwnicy, jako spadkowicz z klasy okręgowej, wciąż nie mogą odnaleźć się w realiach A klasy. Oby metamorfoza nie nastąpiła w meczu przeciwko Błękitowi. Mecz z Fagusem w najbliższą sobotę o godz.12.

« Zobacz galerię »

« Powrót

A Klasa - Szczecin Grupa 3 2012/2013

Reptowo - Niedziela 14.10.2012

Wicher Reptowo

0 : 2

Błękit Pniewo

Wicher Reptowo(0 : 1) Błękit Pniewo

45', 80' - Plis

Żółte kartki
Piwowarski, Plis
Skład Błękit Pniewo
Maciocha - Pietraszewski, Kołucki, Baszak, Klonowski - Lewandowski, Nikitiński, Piwowarski, Ciszewski, Hołownia (70' Wilczyński), Plis (88' Bzdęga) pozostali w rezerwie: Dul, Durma A.

« Powrót